acebook

am

o9dA

Emocje w prezentacji, czy to już czysta manipulacja?

Do napisania tego tekstu sprowokowało mnie pytanie jednej z moich kursantek, które zapytała mnie –

“Czy emocje w prezentacji to przypadkiem nie jest czysta manipulacja?”

 

I moja odpowiedź będzie jak zwykle brzmiała –  to zależy.

Od czego zależy to, czy dobrze wykorzystam emocje w prezentacji?

W pierwszej kolejności od tego, jaki masz cel i jaką intencję realizacji tego celu. Przykład? Bardzo proszę. 

Twój produkt – tabletki na porost włosów dla osób dorosłych. Produkt testowany, dopuszczony, wszystko cacy. 

Twój cel – sprzedać ten produkt jak największej liczbie osób. Podnieść sprzedaż o 20%, bo w ub. półroczu sprzedaż była niska. 

Twoja intencja – sprzedać za wszelką cenę. Wiesz na przykład, że pojawia się reakcja alergiczna u osób z chorobami skórnymi. Ale postanawiasz to przemilczeć, ba nawet proponować ten produkt właśnie tym osobom. Bo wiesz, że oni kupią, bo są zdesperowani. Sposób na szybki zysk. 

Co więc robisz? Budujesz emocjonalny komunikat o tym, jak to ludzie cierpią, bo wypadają im włosy z powodu chorób skórnych i że Ty masz produkt, który ten problem rozwiąże. Wiem, że ten przykład jest mocno przerysowany, ale zapewniam Cię wcale nie jest przesadzony. 

Czy to jest manipulacja? TAK. Czy to jest nieczysta zagrywka? TAK. 

W drugiej kolejności świadomy dobór emocji do celów i odbiorców komunikacji. 

Nie każda emocja w prezentacji jest wiralowa!

O tym, jakie emocje warto wykorzystywać w komunikacji, co z nimi robić opowiedziałam Ci podczas live. Obejrzy go i zostaw po sobie ślad w komentarzu. 

Emocje w prezentacji choć ważne, powinny być świadomie wykorzystywane. Gdy obejrzysz wideo pamiętaj, aby polubić i skomentować, abym wiedziała, że ta lekcja jest już za Tobą. 

A jeśli chcesz być na bieżąco i wiedzieć, kiedy pojawia się nowy live albo szkolenie albo rozpoczyna się sprzedaż kursu to koniecznie zapisz się do newslettera. Tylko są dwie ważne rzeczy – jeśli się zapisujesz, to śledzisz na bieżąco, aby faktycznie nic Cię nie ominęło. 

Już w czerwcu 2022 roku odbywa się premiera szkolenia online Wyróżnij się marką. Będę miała dla Ciebie niespodzianki i zaproszenie na warsztat, który pozwoli Ci wystartować z budowaniem własnego brandu. A, żeby pozostać na bieżąco koniecznie zapisz się na newsletter. Zadbam o to, by nic się nie ominęło. 

Sprawdź też moją ofertę kursów online i konsultacji, jeśli potrzebujesz działać już dziś. 

Zapisz mnie na newsletter i odbierz prezent!

Sprawdź także:

Dlaczego większość biznesów upada? Lekcje biznesowe z książki “Mit przedsiębiorczości” M.E. Gerbera

Sara uwielbia piec ciasta. Tej miłości nauczyła ją ciocia. Całe dzieciństwo Sara przyglądała się ciotce i czerpała z tego, jak wybrać najlepsze składniki, aby zapach i konsystencja ciasta była najlepsza. Jak wybrać najlepsze owoce, aby dawały niepowtarzalny smak jej wypiekom. Jak przygotować miejsce do pracy, aby dawały najwięcej satysfakcji z przygotowania domowych wypieków. Jak ostrzyć noże, myć deski, przygotować blat, rozgrzać piec… Z tymi lekcjami i marzeniem Sara pewnego dnia postanowiła – otwieram ciastkarnię.

Co wydarzyło się u Sary, a wydarza się u większości świeżo powstających firm – marzenie o swobodzie, o pracy bez wymiaru godzin, o pracy bez szefa nad głową.

 

Prezentacja, która przyciąga odbiorców

Prezentacja może przyciągać albo zniechęcać odbiorcę do Ciebie. Znasz takie sytuacje?

Wychodzi ktoś na “scenę” (obecnie online). Pyta się “czy widać moją prezentację?”. Czekasz kilkanaście sekund ciszy. Pojawia się ona, prezentacja. Na tytułowym slajdzie widnieje napis: Prezentacja na konferencje XYZ, w imieniu firmy X, pan Y. Później wjeżdża pierwszy slajd. Białe tło zalane tekstem, logo. A ten człowiek mówi coś pod nosem. Czy taka musi być typowa prezentacja?

W tym artykule dowiesz się, jak uniknąć ziewania podczas Twojej prezentacji i tego, aby ludzie wychodzili z niej znudzeni. Nauczysz się tworzyć ciekawe prezentacje i przyciągać nimi odbiorców do Twojej marki osobistej.