acebook

am

o9dA

Prezentacja, która przyciąga odbiorców

Prezentacja może przyciągać albo zniechęcać odbiorcę do Ciebie. Byłaś kiedyś w takiej sytuacji?

Wychodzi ktoś na “scenę” (obecnie online). Pyta się “czy widać moją prezentację?”. Czekasz kilkanaście sekund ciszy. Pojawia się ona, prezentacja. Na tytułowym slajdzie widnieje napis: Prezentacja na konferencje XYZ, w imieniu firmy X, pan Y. Później wjeżdża pierwszy slajd. Białe tło zalane tekstem, logo. A ten człowiek mówi coś pod nosem. Czy taka musi być typowa prezentacja?

A Ty to oglądasz i zastanawiasz się nad sensem tej prezentacji.

W tym artykule dowiesz się, jak uniknąć ziewania podczas Twojej prezentacji i tego, aby ludzie wychodzili z niej znudzeni.

Nauczysz się tworzyć ciekawe prezentacje i przyciągać nimi odbiorców do Twojej marki osobistej.

Czy też tak masz, że chcesz zwinąć się w kłębek jak puchaty kot i przeleżeć wygodnie na kanapie takie wystąpienie?

Jeśli jedyną poruszającą rzeczą w prezentacji jest spoglądanie na tykający zegar i odliczanie sekund od 1350 w dół, to masz problem.

Być może chcesz, ale nie wiesz co zrobić, aby tchnąć życie w swoją prezentację i przyciągać odbiorców?

Ja totalnie rozumiem, że Ty możesz mieć inny pomysł. Ja naprawdę wiem, że możesz chcieć opowiadać bez polotu. Albo zrobić sesję z pięknymi kobietami, w bogatej scenerii, z Twoim produktem walącym po oczach. Spoko. Będzie z tego piękna i długa reklama…. (wiesz o czym piszę?).

Byłaś lub byłeś kiedyś w takiej sytuacji?

Wychodzi ktoś na “scenę” (obecnie online). Pyta się “czy widać moją prezentację?”. Czekasz kilkanaście sekund ciszy. Pojawia się ona, prezentacja. Na tytułowym slajdzie widnieje napis: Prezentacja na konferencje XYZ, w imieniu firmy X, pan Y. Później wjeżdża pierwszy slajd. Białe tło zalane tekstem, logo. A ten człowiek mówi coś pod nosem. Czy taka musi być typowa prezentacja?

A Ty to oglądasz, słuchasz. I zastanawiasz się. O co chodzi?

Czy też tak masz, że chcesz zwinąć się w kłębek jak puchaty kot i przeleżeć wygodnie na kanapie takie wystąpienie?

Jeśli jedyną poruszającą rzeczą w prezentacjach, które oglądasz jest spoglądanie na tykający zegar i odliczanie sekund od 1350 w dół.

Być może chcesz, ale nie wiesz co zrobić, aby tchnąć życie w swoje opowieści?

I teraz tak. Ja totalnie rozumiem, że Ty możesz mieć inny pomysł. Ja naprawdę wiem, że możesz chcieć opowiadać bez polotu. Albo zrobić sesję z pięknymi kobietami, w bogatej scenerii, z Twoim produktem walącym po oczach. Spoko. Będzie z tego piękna i długa reklama…. (wiesz o czym piszę?).

Dowiedz się:

1. Czym różni się angażująca prezentacja od takiej, która ciągnie się jak flaki z olejem?

2. Jak możesz takie tworzyć?

3. Jak i dlaczego nie bać się opowiadać?

Zacznę od przykładu:

Prezentacja 1:

Firma X i prezenter Y. Sprzedawca, być może pracownik działu marketingu. Zaczyna prezentację – Dzisiaj opowiem Państwu o naszym nowym odkurzaczu, który nie tylko lepiej odkurza, ale też likwiduje roztocza i jest cichszy od swojego poprzednika na rynku. 

A kolejno zmówi – Firma X działa na rynku 20lat. To firma z tradycjami, rozwijamy się stabilnie, inwestujemy w rozwój pracowników i nowe technologie. Patrzymy w przyszłość. Przyszłością są nasze nowe odkurzacze Z, o których opowiem w dalszej części mojej prezentacji….

Prezentacja 2:

Inaczej swoje prezentacje budował Steve Jobs. Zrób notatki, zapisz w pamięci, napis komentarz, podaj dalej. Zapamiętaj jak budować wystąpienia publiczne z wykorzystaniem schematu opowieści. To jest tekst przepełniony wskazówkami. Podaję Ci je na tacy.

“Są cztery sprawy, o których dziś się dowiesz.

Sprawa pierwsza – Leopard.

Z wielką przyjemnością spieszę poinformować państwa, że w ciągu pierwszych 90 dni sprzedaliśmy ponad 5 mln kopii systemu Leopard. To jak dotąd najbardziej udany debiut nowej wersji Mac OSX. 

Druga sprawa dotyczy IPhone’a. Tak się składa, że dziś mija 200 dni, od kiedy iPHONE trafił do sklepów. Jestem niezwykle zadowolony, że do tej pory sprzedaliśmy 4 miliony Iphoneów.

Teraz sprawa trzecia- to będzie dobra wiadomość. Z wielką radością donoszę, że w zeszłym tygodniu sprzedaliśmy 4miliardową piosenkę. Znakomicie, prawda? ….

I z nimi wiąże się sprawa czwarta – która jest dopiero kluczem programu wystąpienia Jobsa. Coś się zaraz wydarzy, ciekawe, co takiego?….” – to fragment wypowiedzi Steve’a Jobsa, podczas jednego ze swoich mistrzowskich wystąpień.

Czujesz różnicę?

W pierwszej kreacji było dużo pustych słów bez pokrycia. “Dbamy o”, “działamy długo”, “inwestujemy w”.

W drugiej były słowa z pokryciem. “Jestem dumny, że sprzedaliśmy 4 miliardy piosenek”. “To jest dobra wiadomość, że sprzedaliśmy 4 miliony Iphone’ów”.

Ale w tej kreacji jest jeszcze coś.


ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER I ODBIERZ MINI KURS ONLINE!

Prezentacje i agendy

Skrócona typowa agenda przedstawiona w przykładzie pierwszym powoduje, że odkrywasz wszystkie karty już na starcie. Po co ktokolwiek miałby Cię dalej słuchać? Już o wszystkim wie? Wystarczy wbić na stronę produktu i już. Wiemy już, że jest nowy odkurzacz i jakie ma dwie główne funkcje.

W ten sposób uzyskaliśmy odpowiedź na pierwsze z pytań, które sobie zadaliśmy. Czym różni się angażujące wystąpienie od nudnej jak flaki z olejem prezentacji?

A odpowiedź brzmi – NARRACJĄ.

Narracją, którą odbiorcy będą chcieli podać dalej, zaangażować się, która wzbogaci ich życie. W momencie, w którym opowiadasz swojemu odbiorcy dobrze skrojoną opowieść o swoim produkcie lub usłudze, bazującą na emocjach, następuje zjawisko zwane w psychologii brain-to-brain coupling.

Jest to zjawisko analogiczne do systemu komunikacji bezprzewodowej, w którym dwa mózgi zaczynają się łączyć. Nie fizycznie. Sorry, nie masz takich zdolności. Zaczynają współodczuwać. Jeśli mówisz, że „w domu pachniało świeżo upieczonym drożdżowym” to ten zapach czujesz nie tylko TY, ale również Twoi odbiorcy.

Płynnie przechodzimy więc do pytania nr 2

Jak projektować takie prezentacje i przyciągać odbiorców?

Oczywiście, że możesz, ale musisz chcieć się tego nauczyć.

Bo to jest tak, że wiele osób od lat próbuje wykorzystywać opowiadanie historii w swojej komunikacji, w swoich wystąpieniach publicznych. Nie zawsze jednak wychodzi. Dlaczego? Ponieważ nie zawsze potrafimy oddzielić nasz cel sprzedażowy, czy reklamowy od celu, jakim jest WARTOŚĆ dla NASZEGO ODBIORCY. A ten wcale nie chce kupić. Odbiorca chce ulepszyć swoje życie. Odbiorca chce spełnić swoje marzenia. Nawet te niewypowiedziane. Czemu nie przy pomocy Twojego produktu lub usługi. Ale to dopiero w drugim kroku.

Wyobraźmy sobie sytuację, że jesteś sprzedawcą luksusowych samochodów. Masz na imię Janek. I chcesz opowiedzieć historię swojemu klientowi, aby ten kupił. To będzie forma wystąpienia publicznego. Przeczytaj dwie wersje. Gdy skończysz napisz w komentarzu, która wersja wzbudziła u Ciebie emocje. Ok?

Prezentacja 1:

“Opowiem Ci teraz historię jak zostałem właścicielem i sprzedawcą Mercedesów. Chciałem mieć kiedyś samochód. Konkretny model Mercedesa – Mercedesa SL, czarny kolor. Jako małolat już o nim marzyłem. Miałem nawet plakat nad łóżkiem z tym modelem. Gdy w końcu dorosłem i dostałem poważną pracę kupiłem go. Spełniłem marzenie dzieciństwa. Wiesz mercedesy są niezawodne. Ja jeżdżę moim 6 lat. Śmiga pięknie. i jest świetny bo to jest Mercedes i jestem z niego zadowolony, kup tego mercedesa (…)”.

Prezentacja 2:

“Pamiętam ten moment, gdy chciałem kupić swojego pierwszego Mercedesa. Miałem podobną minę jak Pan teraz.  Mam 20 lat, właśnie dostaję awans. Cel w mojej głowie – Mercedes SL, rocznik 1998, kolor czarny metallic. Ten, na który oboje patrzymy, tyle że model sprzed 10 lat. Czemu akurat ten? Podobnego miał kuzyn. Dawid. Delikatnie mówiąc – nie przepadaliśmy za sobą. Dawid zawsze wytykał mnie palcami przy innych, wysyłał do kiosku po fajki, a jaki nie przyniosłem spuszczał łomot. W domu zaś zastraszał, żebym nie naskarżył rodzicom i wujostwu.

Tego mercedesa kupił mu tatuś. Bogaty wujek. Mój jeździł starym Fordem i nie było nas stać na lepsze auto. Ja tego Mercedesa chciałem już jako 8 latek. Nad łóżkiem zamiast ulubionego zespołu albo dziewczyny z biustem wisiał plakat tego modelu. Już wtedy postawiłem sobie za cel, że któregoś dnia kupię sobie taki.

Nadchodzi w końcu  ten moment.

Pierwsza stabilna praca i to uczucie – jestem młodym wilkiem. Jeszcze tylko jedna transakcja i będzie mój. Mercedes, mój czarny mercedes SL. Wtorek –  spotkanie z klientem. To ten ostatni kontrakt. Jak tylko go sfinalizuję auto będzie moje. Przychodzę wcześniej. Nic nie zapowiada tego, co dzieje się za chwilę. Zgadnij kto wchodzi do sali konferencyjnej z tym swoim uśmieszkiem i trzyma w ręku TĘ ostatnią umowę?
…. Jak myślisz co stało się dalej? Czy Dawid zgarnie wszystko – Twoje dzieciństwo, Mercedesa, i kontrakt? (…)”

No i jak? Która prezentacja wzbudziła w Tobie emocje? Której chcesz słuchać?

W historii, która połączy Cię z odbiorcą niewidzialną więzią musi być:

1. Kontekst sytuacyjny i sekwencja zdarzeń
2. Bohater, który ma cel
3. Potyczka czy problem, który staje na drodze Twojego bohatera
4. Rozwiązanie – zwycięstwo lub przegrana – MOMENT refleksji

W tym momencie dochodzimy do 3 pytania.

Dlaczego masz się nie bać opowiadać?

Ponieważ jest Ci to potrzebne, aby wzbudzić u Twojego słuchacza tzw. empatię poznawczą. Chcesz aby Twój odbiorca zaczął widzieć świat Twoimi oczami.

Zadam Ci teraz kilka pytań. Odpowiedz sobie na nie.

  1. Czy chcesz zbudować porozumienie ze swoim odbiorcą?
  2. Zależy Ci na tym, by odbiorca zaczął kibicować bohaterowi?
  3. Zawalczysz to to, aby kupił sobie tego “Mercedesa”?

Twoja prezentacja potrzebuje opowieści

Chcesz, żeby Twoi odbiorcy myśleli – wredny ten Dawid, jak tu temu Jankowi pomóc. Ale miał przekichane. No może Mercedes to nie jest powód, dla którego wstaję rano z łóżka i idę do pracy, ale dla niego to było ważne. To tak jak ja bardzo pragnę…..Zasłużył na to chłopak.

Czy tego chcesz czy nie, próbujesz zrozumieć myślenie drugiej osoby na tyle, że potrafisz spojrzeć na sytuację z perspektywy tego człowieka. Być może na początku myślałaś sobie – ale ja mam w nosie to, że Janek chce jakiegoś Mercedesa. A co mnie to? Ale dowiadujesz się, że on marzy o tym Mercedesie od dziecka, że wredny kuzyn robił mu te straszne świństwa, że miał marzenie, że cel pracował na to tak ciężko.

 A skoro możesz się tego nauczyć takiej prezentacji, to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby spróbować swoich sił. 

Im więcej prób podejmiesz, tym większa szansa na powodzenie.

Próby są ważne, ale jakich metod się trzymać?

Co jest ważne w narracji?

Jak w ogóle zacząć ją tworzyć?

Jak ustalać zasady, określać ważność treści, szukać inspiracji, wybierać treści do narracji?

Bądź na bieżąco, aby dowiedzieć się, jak możesz wywoływać efekt WOW! Jak pozbyć się strachu przed mówieniem do innych, jak pozbyć się chaosu w głowie, jak poukładać wypowiedź, która skutecznie zaprowadzi Cię do serca i portfela odbiorców.

Ten efekt jest na wyciągnięcie ręki, a ja Ci pokażę, jak możesz go osiągnąć? 

Zrób dziś pierwszy krok i ODBIERZ dostęp do PREZENTU – 7 lekcji z wystąpień publicznych. Kliknij tu.

Już w czerwcu 2022 roku odbywa się premiera szkolenia online Wyróżnij się marką. Będę miała dla Ciebie niespodzianki i zaproszenie na warsztat, który pozwoli Ci wystartować z budowaniem własnego brandu. A, żeby pozostać na bieżąco koniecznie zapisz się na newsletter. Zadbam o to, by nic się nie ominęło. 

Sprawdź też moją ofertę kursów online i konsultacji, jeśli potrzebujesz działać już dziś.

 

Zapisz mnie na newsletter i odbierz prezent!

Sprawdź także:

Dlaczego większość biznesów upada? Lekcje biznesowe z książki “Mit przedsiębiorczości” M.E. Gerbera

Sara uwielbia piec ciasta. Tej miłości nauczyła ją ciocia. Całe dzieciństwo Sara przyglądała się ciotce i czerpała z tego, jak wybrać najlepsze składniki, aby zapach i konsystencja ciasta była najlepsza. Jak wybrać najlepsze owoce, aby dawały niepowtarzalny smak jej wypiekom. Jak przygotować miejsce do pracy, aby dawały najwięcej satysfakcji z przygotowania domowych wypieków. Jak ostrzyć noże, myć deski, przygotować blat, rozgrzać piec… Z tymi lekcjami i marzeniem Sara pewnego dnia postanowiła – otwieram ciastkarnię.

Co wydarzyło się u Sary, a wydarza się u większości świeżo powstających firm – marzenie o swobodzie, o pracy bez wymiaru godzin, o pracy bez szefa nad głową.

 

Emocje w prezentacji, czy to już czysta manipulacja?

Do napisania tego tekstu sprowokowało mnie pytanie jednej z moich kursantek, które zapytała mnie –

“Czy budowanie emocji podczas prezentacji to przypadkiem nie jest manipulacja?”.

Jeśli chcesz poznać odpowiedź, zapraszam.